czas na rowerowe podsumowanie roku 2009; przejechane 4200km, 120 dni na rowerze, 210h bezpośrednio na siodełku; tym razem sezon zakończył się tuż przed świętami, a rozpocznie jak tylko przestaną mnie boleć plecy, który przewiałem sobie na trenażerze; trzeba utrzymać formę bo przyszłoroczna edycja maratonów mazovii zapowiada się całkiem fajnie







